budyń.

to nie jest jak płakanie, ani się śmianie, bo robię to rzadko. pisząc rzadko, mam na myśli naprawdę rzadko, to znaczy raz na dwa - trzy lata, albo raz na rok. rzadko. nie jest to regularne, tak [...]

dzisiaj.

zawsze byłam mądrym szczylem, z tych bystrych dzieciaków, co nie dadzą się robić w konia. tych, co mają potargane i nieumyte włosy, o konsystencji, barwie, urodzie i często zapachu futra nutrii, [...]

ciepło.

mam kumpla. przyjaciela mam. słowo 'kumpel' nie oddaje go wcale. czasem sobie myślę, że nie ma już wielu takich ludzi na świecie. że są tacy wyjątkowi, że powinno się ich objąć szczególną ochroną.