wszechogarniający bezwład.

coś myślę. powiedziałabym nawet, jednak zanim otworzę usta, dopada mnie myśl, że nie ma sensu. dyskutuję sama ze sobą. zawsze byłam o krok do przodu, teraz jestem dwa.

zwiędłam.

jak tam? co tam? 

e.

ee.

eee.

koniec wydobycia. słaby ze mnie górnik. im bardziej kopię w sobie, tym więcej wykopuję e.

chce mi się i nie chce.

jestem jak szermierz z paraliżem. niedowładem. udarem lewej strony.

idę walczyć, w prawej ręce dzierżę szpadę, ale powłóczę lewą nogą. lewa ręka zwisa bez życia. ani gardy, ani pomocy. tu z prawej niby coś tam napierdalam, wymachuję szabelką, nawet czasami uda mi się podskoczyć. prawą stroną twarzy coś wyrażam, zdarza się coś niewyraźnie wyartykułować z prawego kącika ust. 

lewa strona nie żyje. nie czuje. nie działa. stagnacja. noga nie idzie, ręka nie głaszcze, nie czesze, nie łaskocze. ani nie walczy, ani nie broni. lewe oko jest matowe, lewy kącik ust opadł jak moje siły.

prawa strona jeszcze trochę chce. 

prawa ręka łapie za lewą, ustawia ją tak, by osłaniała serce. ale jak nadejdzie cios, to ani ta ciężka nie obroni, ani ta lekka nie odeprze. to nie ma sensu. więcej siły potrzeba, by utrzymać bezwład lewej, niż opuścić prawą z rezygnacją. rozpaczliwy taniec zombie. tani horror. 

lewą stroną tak bardzo haczę o życie, zakotwiczyłam się w glinie, nie mogę wyjść, zwłaszcza, że muszę się ciągnąć. kalosz na zimnej nodze zapada się w lepką czerń, którą prawe oko chce widzieć jako żyzną ziemię. obie półkule myślą, że to bzdura.

jak to się dzieje, że jeszcze stoję?

nie wiem. 

Showing 25 comments
  • Anonimowy
    Odpowiedz

    jesteś wspaniała Matko Jedyna i walcz, wyrywaj nogi z tej okropnej ziemi. Rób to dla Siebie, dla Rodziny, dla nas.
    Znam to uczucie, gdy mimo wszystko coś ciągnie w dół, ale co będzie, gdy się temu poddamy? Chciałabym coś dla Ciebie zrobić, poprawić humor, ale wszystko to jak posypanie kwiatami bagna- pod spodem ciągle zostaje syf, który wciąga nas i wciąga i ani trochę nie chce się stać łąką. Więc tylko ślę duże pokłady ciepłych uczuć i trzymam kciuki za "przefiltrowanie tego syfu".

  • Ala Kot
    Odpowiedz

    Nieważne jak, idąc, maszerując, wlecząc, ciągnąc, jak żaba czy po prostu się turlając zmierzaj do przodu. I ciągle próbuj rozruszać prawą stronę, głaszcz ją, masuj, gryź, szarp, ale nie odpuszczaj. W końcu drgnie. Byle do przodu, byle coś robić. Nie daj sobie "utknąć".

  • Anonimowy
    Odpowiedz

    Nie wiem czy wiesz, jak nieprawdopodobnie silną jesteś osobą, skoro, po wielu trudach, prawą stroną możesz, nie tylko coś możesz, ale potrafisz nawet podskoczyć…teraz poleż, odpocznij, zapadnij sie nawet na chwilę…potem odbij sie od dna i uda Ci się nawet polecieć, przecież jedną stroną potrafisz pociągnąć drugą i podskoczyć…

  • Ania z osobiedlamnie
    Odpowiedz

    Mam podobnie, tylko strony na odwrót. Marzy mi się być przez jeden dzień starą babcią, która siedzi w cichym pokoju przy szklance herbaty gorzkiej. Obrus wypłowiały. Telewizor za obcy. Ale mi dobrze. Tylko ja, on i ta gorzka herbata. Takie marzenie to chyba choroba psychiczna. Ale ja tak mam.

  • k2wojtas
    Odpowiedz

    Jak Rocky Balboa.

  • Anonimowy
    Odpowiedz

    No powiało optymizmem 🙂 Na szczęście jak wszystko w życiu takie stany też przychodzą i odchodzą. Przepływają, mijają i tyle je widzimy. Przyjdą inne. Dla równowagi energiczniejsze. Oby szybko. Kalosze to nie jest jednak najzdrowsze obuwie.

  • jagoda arden
    Odpowiedz

    Matko Jedyna! Wczoraj był taki dzień, że połowa z nas miała doła. Weź niepierdol i do przodu. Bardzo Cie lubię i wierzę w Ciebie.

  • Anonimowy
    Odpowiedz

    Ważne, że do przodu.

  • Anonimowy
    Odpowiedz

    Nie wiem, jak to robisz, ale werbalizujesz to, co gra mi w duszy, ale nie umiem tego nazwać. A Ty piszesz mądrze i pięknie. Czysta esencja życia. Pewnie Ci to nie pomoże, ale dla mnie jesteś motywacją. Skoro Ty walczysz, to ja też mogę. Dziękuję. I życzę Ci dużo siły i wiary, że będzie lepiej. Musi być 🙂

  • AA
    Odpowiedz

    Co tu dużo gadać weź reklamowany specyfik. I do przodu. Pod górkę, pod wiatr i po lodzie.

  • ms baika
    Odpowiedz

    Jakbym czytała o sobie. Teraz.

  • Anonimowy
    Odpowiedz

    Ale głowa Twoja Matko Jedyna pracuje na najwyższych obrotach. I głowa Twoja jest Twoja siłą oraz połowa świata która Cię lubi i wspiera. Kupię Ci te buty z poprzedniego wpisu jak to postawi Cię na nogi☺

  • edenlas
    Odpowiedz

    Właściwie fajnie byłoby zwalić winę za taki stan na czas, na pogodę.. bo faktycznie i ja ostatnio jakaś taka jestem niedowładna, jakbym stała z boku i patrzyła się na siebie i dziwiła się temu co widzę, mówiąc sobie: "Boszsz o co ci chodzi??"

    I skojarzenie mam, muzyczne: https://www.youtube.com/watch?v=04AyD2oCu28

    loonei.blog.pl

  • Anonimowy
    Odpowiedz

    Musi być czasami źle aby te dobre momenty docenić. Tylko tyle. i do przodu.

  • mad
    Odpowiedz

    Matko Jedyna! Kiedy dochodze do tego stanu zawsze tak jakoś się dzieje, że pojawia się ktos, kto mnie za włosy złapie i z bagna wyciągnie. Kto da impuls, że dalej warto. Zarz się taki ktoś pojawi. Obiecuje.

  • Anonimowy
    Odpowiedz

    Ja też mam muzyczne skojarzenie – Fisz "polepiony"
    https://www.youtube.com/watch?v=ZCx0X2YSd1M

  • Mama
    Odpowiedz

    Musisz stać.Nadejdzie lepszy dzień i radość,że to już za Tobą.

  • ewkakonewka
    Odpowiedz

    matkojedyna wierze w ciebie dasz rade zawsze dajesz czym sie pozdrawiam

  • Mo Sa
    Odpowiedz

    skąd wiedziałaś , że tak to właśnie jest?
    ja to nazywam "niepohamowaną chęcią życia" – bo jedna strona nie zahamuje drugiej, która ciągnie wózek do przodu
    nie wiem, czy i na jak długo wystarczy świadomość, że ty i inne kobitki też tak macie

    ale fajny przerywnik, Syzyfie jedyny:)

  • Mo Sa
    Odpowiedz

    no-żesz -ty, skąd wiedziałaś, ze tak jest?
    ja to nazywam niepohamowaną chęcią życia – bo lewa strona nie zahamuje prawej, co ciągnie ten wózek do przodu…
    i alleluja

  • diabel-w-buraczkach
    Odpowiedz

    Przejdzie, matkojedyna, przejdzie. Czym sie.

  • Anonimowy
    Odpowiedz

    Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki supermatko!

  • Anonimowy
    Odpowiedz

    Napisz coś proszę

  • Pięknie mieszkaj
    Odpowiedz

    uwielbiam Cię czytać

Leave a Comment

Start typing and press Enter to search