…głupi żart.
gdybym drugiej córce dała na imię na ten przykład elżbieta (jak mojej mamie jej mama, a moja babcia, której z kolei jest maria), a potem tłumaczyła coś starszej córce, dajmy na to opowiadała o czymś, co było zanim się ta druga urodziła, to mówiłabym o czasie „przed naszą elą”.
przepraszam, ale bardzo mnie to bawi.
chyba naprawdę jestem zmęczona (dziś wciskałam starszej do ust smoczek, a młodszej chleb z szynką. starsza ma 2,5 roku, młodsza 1,5 miesiąca. żadna nie przyjęła. chociaż mąż mój okazał się lepszy. przygotował młodszej spodnie i czekał, aż włoży w nie nóżki. czekał dość długo.), tak więc dobranoc, dzieci na noc. a pod poduchy chusteczki, picie i pieluchy.
Showing 7 comments
głupi? nie! powiedziałabym błyskotliwy ! 😉 dzięki za poprawienie humoru na dobranoc, idę spać. Ty też się już połóż, bo chodzące budziki lubią wcześnie wstawać nie zaważając na to, że niedziela
niedziela dzień śmierdziela 😉 poniedziałek, wtorek, środa aktualnie także – zgoda? :)))
Chciałabym Cię jakoś pocieszyć… no ale ja mam syn 15 i córa 5. Pomyślałam wcześniej i… mam :))) Ale! Chwilę poczekasz będziesz mieć fajnie? No wiesz – jak Matka Sanepid.
ja mam też fajnie, potem będę miała fajnie inaczej. a że mam młodsze rodzeństwo, niedzieciate jeszcze, to się będę z radością potem pastwić 😉
buahaha!
Tak się składa, że dałam drugiej córce na imię Elżbieta 🙂 A że pierwsza ma na imię Wiktoria, to u nas, przed naszą elą, były czasy wiktoriańskie…
bardzo śmieszne! :)))