wiem, że to nic nowego, ale zadziwia mnie fakt, że po tak długim czasie bycia mamą, nadal mnie to tak zaskakuje i rozczula. 

chyba zimno mi, tęsknię za starszyzną, co to utknęła z tatą w poznaniu, bo warunki pogodowe nie pozwoliły samolotowi dolecieć do macierzystego portu. mała wycałowana śpi, a ja palę w piecu i z przerażeniem zerkam w stronę prasowania. już się nie da udawać, że się tego nie widzi. czomolungma prania. czyli idę. to niebywałe, ale matkajedyna nie tylko używa swych nadobnych palców do wklepywania co ciekawszych przemyśleń oraz wciskania z wyższością pin i zielony, ale także prasuje, pierze, sprząta, gotuje, wyciąga zabawki z licznych w tym domu czarnych dziur, odsmarkowywuje dzieci, przetyka kibel, podciera pupunie, zdrapuje zewsząd naklejki, gilgocze, pielęgnuje, głaszcze, grozi, et cetera.

matkajedyna użyła też swych nadobnych paluszków do wciśnięcia na nie pierścionka zaręczynowego oraz obrączki.

obrączkę matkajedyna wybrała oczywiście przepiękną i z diamentem.

a teraz funkcje żony i matki się połączyły, więc matkajedyna ma złotą albo nawet tytanową, jak obrączka, radę.

otóż.

młoda mamo.

zanim będziesz myła kupę z niemowlaka, zdejm se obrączkę, w innym wypadku kupa nalezie do diamentu. i albo se kup diament wielki jak nie wiem co, żeby móc kupę wydłubać wykałaczką, albo udawaj, że diament jest z natury żółty.

bo jest, co nie?

Showing 22 comments
  • Margot
    Odpowiedz

    hahahaha:) złota myśl!:)

  • Ola
    Odpowiedz

    do cyrkonii też wchodzi kupa… jakby ktoś się zastanawiał tak praktycznie w tym akurat kierunku ;-P

  • Lilla Sobolewska
    Odpowiedz

    a mi tak paluchy spuchły, a to dopiero początek ciąży, że nie mogę ani zaręczynowego, ani obrączki założyć 😀

    • matkojedyna
      Odpowiedz

      jak nadejdą kupy, to schudną. natura jest przebiegła!

    • Ewa Piercewicz
      Odpowiedz

      Lilla, to i tak masz lepiej niż ja. Bo ja w 3 ciąży nie zdążyłam ZDJĄĆ obrączki na czas. I jak spuchłam, musiałam przecinać u jubilera:(

  • broszki
    Odpowiedz

    Lepienie pierogów i pielęgnacja dzieciarów to dwie rzeczy, do których pierścionki są absolutnie zbędne 😉

    • matkojedyna
      Odpowiedz

      a kysz! jeszcze mi tu tylko lepienia pierogów brakowało! 😉

    • Matka Wyluzuj!
      Odpowiedz

      Wstrzeliłaś mi się tym tekstem w czas, bo dziś tak refleksyjnie na temat obrączek mam. Dziewiąta rocznica życia z mym lubym. W tym czwarta z obrączką na palcu. Z brylantem, a jakże. I cholera, jak tyle lat nie pamiętam żeby ją zdejmować do lepienia pierogów, to skoro przez 20 miesięcy bycia matką i wycierania dziecku tyłka sama na to nie wpadłam, to już chyba też nie zapamiętam 🙁

    • matkojedyna
      Odpowiedz

      zagonić dzieci do pierogów, leżeć i pachnieć w diamentach. taka moja rada.

  • GIMolki
    Odpowiedz

    A paznokcie wyrwać? Miewam tak kupę, wymieszaną z Sudocremem.

    • matkojedyna
      Odpowiedz

      oczywiście, że wyrywać. gładzić dziecko strupami po paznokciach. to na pewno jest miłe.

  • Chuda
    Odpowiedz

    Kupa w diamencie! Jesteś obłędna 😀

    • matkojedyna
      Odpowiedz

      ta kupa ma dla mnie większą wartość niż ten diament. toż to kupa mego drugiego diamentu!

  • Pola
    Odpowiedz

    to ci dopiero wartościowy diament:) żółte są chyba unikalne wiesz:) i wartościowe że hoho :)ja kiedyś widziałam akcje pewnej babci z tipsioramy na 0,5m jak obrabiała usraną po pachy wnusię ….no miała co wydłubywać spod paznokci :))))
    pozdrawiam

  • k2wojtas
    Odpowiedz

    Prawda stara jak diament. 😛

  • synafia
    Odpowiedz

    Leżę na biurku i płaczę z uciechy! Znaczy, nie jest to żadna schadenfreude, nie nie. Ale jak Ty piszesz, Matkojedyna! O matko! Jedyna 😉

    • Chuda
      Odpowiedz

      Prawda? jak Ona pisze!…

    • matkojedyna
      Odpowiedz

      no jak? normalnie, dziobię wskazującymi, choć miałam maszynopisanie w liceum, w ramach zetpetów! 😉

    • synafia
      Odpowiedz

      Ach, pomyśleć, co by było, gdybyś pisała palcami wszystkiemi – rozsadziłabyś Internet 🙂

    • Chuda
      Odpowiedz

      Rozsadziłaby bezapelacyjnie! Ps. Twój pierwszy filmik udostepnia na swoim profilu FB mother-power, a oni mają ponad 290 tys. fanów. A jednak jesteś skazana na sławę! 🙂

  • Villemo
    Odpowiedz

    ja sobie załatwiłam pierścionek zaręczynowy wszakże nie kupą, ale ciastem drożdżowym – tak się przykleiło do oczka głównego i oczek pobocznych, że szorując całość szczoteczką do rąk, wyszorowałam jedną z cyrkonii. więc teraz już pamiętam, że pierścionek należy zdjąć, jak się wyrabia ciasto

Leave a Comment

Start typing and press Enter to search