zabijcie mnie.

był sobie chłopak. 

cztery tygodnie temu zobaczyłam, że przyszedł.

my w izolatce, rzadko chodzę po korytarzu. on chodził.

dwa tygodnie później zobaczyłam go na wózku. już nie chodził.

a teraz jest dwa tygodnie później. leży.

słyszę go rzadko, ale wyraźnie.

przeklina, krzyczy, że boli.

co za chujoza, krzyczy.

boli.

kurwa.

boli.

ała.

dostaje coś. tramal. morfinę. ketonal.

nie wiem.

nie krzyczy.

mija czas.

mama i tata przy nim.

zabijcie mnie, prosi.

mama i tata zabijają się sami o ściany szpitala.

przyszedł kumpel. 

wyjdziesz z tego, stary, słyszę.

zbyt głośne, zbyt krótko trenowane, by było przekonywające.

jest babcia. chyba.

mówię mu, by zabierał ze sobą do nieba każdą duszę, którą spotka. mówi pielęgniarce.

nie wiem co robić.

jestem obok, ale za ścianą.

ta ściana nie jest z cegieł.

jedyne, na co mnie stać, to łzy.

patrzę na swoją córkę.

dostała na urodziny wczoraj suknię wróżki.

i czapkę.

siedzi cała różowa za kratami.

i to nie są kraty łóżka.

nie chcę się zastanawiać co powiedziałabym swojemu dziecku.

nie chcę.

niedoskonale modlę się za niego.

boję się trochę z nimi.

i w jednym się z nim zgadzam.

co za chujoza.

Showing 22 comments
  • Agata
    Odpowiedz

    chujoza 🙁

  • Mamuśka Martuśka
    Odpowiedz

    :'(:'(:'(

  • Gburek
    Odpowiedz

    Jeden ze smutniejszych postów jaki przeczytałam w ogóle, na jakimkolwiek blogu. Chyba najsmutniejszy. Nie myśl co byś powiedziała, nie będziesz musiała. A chłopak, strasznie mi przykro, jakie on musi śnić sny.

  • Patusiowe Szczęście
    Odpowiedz

    Ja też płaczę, wyję wręcz… Moja przyjaciółka czekała na dziecko trzy lata. Kilka miesięcy temu słyszę upragnioną wiadomość, jest w ciąży. Nasze dzieci będą się razem bawi. Będzie wspaniale. Dwa tygodnie temu dzwoni. Jadą do Łodzi, do Centrum Matki Polki. Uszkodzenie mózgu. Urodzi Maleńką po to, żeby ją za chwilę pochować. Płaczę. Moje Szczęście skończyło wczoraj osiem miesięcy…

  • Patusiowe Szczęście
    Odpowiedz

    Ja też płaczę, wyję wręcz… Moja przyjaciółka czekała na dziecko trzy lata. Kilka miesięcy temu słyszę upragnioną wiadomość, jest w ciąży. Nasze dzieci będą się razem bawi. Będzie wspaniale. Dwa tygodnie temu dzwoni. Jadą do Łodzi, do Centrum Matki Polki. Uszkodzenie mózgu. Urodzi Maleńką po to, żeby ją za chwilę pochować. Płaczę. Moje Szczęście skończyło wczoraj osiem miesięcy…

  • Matka Ekspatka
    Odpowiedz

    skurwiały jest ten świat

  • Polka w UK
    Odpowiedz

    tez tak mam kiedy mlody jest w szpitalu… i trz slysze jak dzieci za sciana wyja z bolu. i mysle sobie wtedy, ze nie mamy az tak zle, ze inni maja gorzej..

  • Taka Niezaradna
    Odpowiedz

    ….

  • ja matylda
    Odpowiedz

    Notoryczne stykanie sie ze smiercia wyostrza zmysly.To tak jakby zylo sie w innym wymiarze.Smak,zapach jakby wyrazniejsze a jakby ich w ogole nie bylo.Dotyk boli.Wzrok tepy,szeroko otwarty….ale to od lez. No i ta milosc, zupelnie niedowypowiedzenia bo chce sie tylko krzyczec, silniejsza zmuszona walczyc ze strachem, smutniejsza od tylu wylanych lez. Ten wymiar to chyba wlasnie CHUJOZA.
    A u mnie wszyscy zdrowi….

  • ja matylda
    Odpowiedz

    Notoryczne stykanie sie ze smiercia wyostrza zmysly.To tak jakby zylo sie w innym wymiarze.Smak,zapach jakby wyrazniejsze a jakby ich w ogole nie bylo.Dotyk boli.Wzrok tepy,szeroko otwarty….ale to od lez. No i ta milosc, zupelnie niedowypowiedzenia bo chce sie tylko krzyczec, silniejsza zmuszona walczyc ze strachem, smutniejsza od tylu wylanych lez. Ten wymiar to chyba wlasnie CHUJOZA.
    A u mnie wszyscy zdrowi….

  • agu
    Odpowiedz

    Wczoraj wieczorem przeczytałam ten tekst i nie mogłam spać, nie mogłam się otrząsnąć przestać o tym myśleć… Dzisiaj jest nowy dzień pomyślałam że zapomnę… Przyszłam tu znowu żeby przeczytać i nie zapomnę 🙁

  • grandmader
    Odpowiedz

    Jakiekolwiek słowo mojego komentarza wydaje mi się tu zbędne i nie na miejscu. Nawet jeżeli samemu przeżywało się ból, jeżeli samemu otarło się o śmierć, co wie się o czyimś bólu, o czyjejś śmierci. Pozostaje modlitwa za nich wszystkich.

  • moniowiec
    Odpowiedz

    Ból boli wszystkich, także tych co go widzą. Ta bezsilność jest dobijająca. przypomniałaś mi o mojej babci. Starsze osoby umierają, to oczywiste. ale nikt nikomu nie życzy bólu. Nie takiego, gdzie nawet podanie morfiny może spowodować jeszcze większe cierpienie, a ketonal okazuje się niemiarodajny. Wtedy naprawdę większość ludzi modli się o spokojną śmierć, a nie o cud.

  • Agnieszka Adamek
    Odpowiedz

    to jest straszne.. niewyobrazalne. niesprawiedliwe.. nikt nigdy nie powinien doswiadczyc czuć słyszec i wiedziec nawet co to test rak..
    Ja wlasnie moze tak troche w tej sprawie piszę matko jedyna i inni czytelnicy.. bo wlasnie dzis, przed chwilą dowiedzialam sie ze corka znajomych 4 letnia mała dziewczynka ma bialaczkę, nasz miejscowy szpital ja wypisal z diagnoza raka i tyle. zero skierowan, pomocy. Jej rodzice są zalamani. my znajomi probujemy zdobywac namiary na jakis dzieciecych specjalistow z hematologii czy ktoś mógły nam kogoś polecić?? nazwisko? klinika? adres? cokolwiek.. jestesmy z wielkopolski, z gory dziekuje
    Aga z http://www.makeonewish.pl

  • Ida Law
    Odpowiedz

    Eh..;(

  • gargamelka
    Odpowiedz

    pfff no nie wiadomo co napisać – tak jak nie wiem jak bym się zachowała w takiej sytuacji.

  • Niebieska Wróżka
    Odpowiedz

    Co wpisuję, to zaraz kasuję. Taka chujoza. Nie wiem co napisać.

  • Rrruda
    Odpowiedz

    mam ochotę płakać i zabijać się o ściany….chujoza

  • Iva
    Odpowiedz

  • Ilona Kociubinska
    Odpowiedz

    oh……

  • Gagacik
    Odpowiedz

    Co można napisać. Jedna, wielka Chujnia.
    I tyle.

Leave a Comment

Start typing and press Enter to search