trzymam cię za rękę, kiedy śpisz. 

głaszczę twoje spocone włosy. 

zginam delikatnie dziecięce paluszki.

uwielbiam niemo ciepłe nieumyte stopy.

poprawiam piżamę, żeby zakryć nerki.

podwijam spodnie na śniegu. 

oddaję ci wszystkie wiśnie z dżemu.

wycinam śnieżynki, które narysowałaś na niezapłaconych rachunkach.

dmucham na rany i na jedzenie. mój oddech leczy, grzeje i chłodzi. 

całuję krew na twoich kolanach.

zlizuję zeschnięte ziarenka kaszy z twojej brody.

przedkładam ciebie ponad wszystko.

szepczę 'kocham’ w środek śpiącego ucha.

w kółko robię to samo, mimo że już bardzo nie chcę. bo ty chcesz.

walczę o ciebie jak lwica.

zagarniam cię pod swój spód, przytulam do swojego miękkiego i bezbronnego brzucha.

chowam cię przed deszczem, słońcem i mrozem. życiowym. 

wciąż daję ci monety do skarbonki, mimo że stale zatapiasz je w plastelinie i gubisz.

trę białymi kostkami rąk plamy na twoich ulubionych sukienkach.

patrzę na ciebie, córeczko, bo cię bardzo kocham.

ta miłość jest niezależna od okoliczności. 

szkoda, że mówię to wszystko za ciebie, mamo. 

szkoda.

Showing 17 comments
  • Margerytka
    Odpowiedz

    Może właśnie dlatego nie wiem, czy kiedykolwiek będę mamą, czy byłabym dobrą mamą.
    Przytulam mocno :*

  • Odpowiedz

    wzruszyłam się… bardzo. Jesteś dobrą mamą. Bardzo dobrą mamą….

  • Odpowiedz

    chyba jakiś nocny skrzat kroi cebulę…w ukryciu, pod samym nosem, moim. Jutro urodzinki mojego szczęścia i tak w przerwie między "robieniem" ciast – bez pieczenia – przeczytałam Ciebie. Piękne.

  • Agnieszka Żarnowska
    Odpowiedz

    Jestem świeżo upieczona mama bo moja córka dziś skończyła 2 miesiące… patrząc właśnie jak śpi już wiem, że jestem i będę zdolna dla niej poświęcić wszystko jeśli będzie taka potrzeba. Chciałabym by ona za parę lat to dostrzegła i rosła tak super jak Pani córeczki, Pani Magdo 🙂

  • moje-waterloo
    Odpowiedz

    Każda z nas jest najlepszą matką, jaką może być. Może nie mogła.
    Ściskam Cię, mamo Magdo.
    Ściskam jeszcze mocniej, córeczko Magdusiu.

  • Aba
    Odpowiedz

    Jestem z Ciebie dumna, że Twoje córeczki mają lepsze dzieciństwo, choć Twojego też szkoda…😘

  • Kama Pavlou
    Odpowiedz

    Moja mama nigdy nie była taką mamą. Może przez parę pierwszych lat, później już nie. Kiedy zaszłam w ciążę wyłam przez trzy tygodnie, bo byłam pewna, że moje dziecko bedzie mnie nienawidziło, bo nie będę mogła dać mu wszystkiego. Po nie podołam odpowiedzialności. Jakże ja się myliłam. Dzięki Ci Matko Jedyna.

  • katka
    Odpowiedz

    Moja w grudniu kończy 10 lat, w wigilię a ja wciąż całuję jej "stare" stopy… kocham… czas mknie, jest coraz większa więc łapię chwile ile tylko mogę…

  • ja matylda
    Odpowiedz

    Jaki niepokoj czai sie w tym wyznaniu…piekny wiresz.

  • Ania z osobiedlamnie
    Odpowiedz

    Jak pięknie!
    Czasem trudno mi uwierzyć, że można tyle pomieścić w sobie. A można…nawet razy dwa. Serce pojemne jest. I głowa i dłonie.
    Smutno kończysz.. bo smutno zaczęłaś…?

  • ajax
    Odpowiedz

    Moje są już dorosłe ,samodzielne i tysiące kilometów stąd,lecz kiedy mam je w zasięgu ręki…, mam tak samo ,- ja mówię ❤
    Szczęśliwe Twoje córki ,że mają tak wspaniałą mamę 😘

  • Joanna Kaczmarek
    Odpowiedz

    Tak siedziałam nad otworzonym tekstem i bałam się przeczytać… Wiedziałam, że się poryczę. Pięknie napisałaś, uwielbiam Ciebie jako Matkę- Matkę Jedyną 🙂

  • Andrzej Maj
    Odpowiedz

    Głębokie i fascynujące zarazem.. Moja mama chciała dla nas jak najlepiej i przesadziła.. Wpadła w pętlę kredytową i nic nikomu nie powiedziała. Mało co nie skończyło się rozwodem moich rodziców.. Każda matka kocha i chce być najlepszą, ale czasem zwyczajnie brakuje jej wsparcia innych osob

  • Calvin
    Odpowiedz

    Tak, też mam taką właśnie jedną "szkodę" do mojej mamy. Wiem, że starała się jak mogła. Wydaje mi się nawet, że może kiedyś mówiła, ale przestała i dlatego nie pamiętam. Boję się zapytać, dlaczego przestała. Ja mówię. I jeszcze bardziej się boję, że też przestanę. I, zapętlając już niemiłosiernie, wiem, że ona też się bała. A teraz boi się jeszcze bardziej.
    Pocieszające, że moje dzieci mówią. Oj, dużo mowią 😉

  • Unknown
    Odpowiedz

    Czekam aby jej to wszystko powiedzieć, tej maleńkiej istocie w moim brzuszku. Mojej drugiej szansie aby stworzyć coś czego z moją mamą nie miałam choć słowem i gestem jej mówiłam o miłości bezwarunkowej. Może wiedziała, może czuła mimo choroby która ją ogłuszała. A teraz już za późno…

Leave a Comment

Start typing and press Enter to search