zakończono leczenie.

trzeci tydzień bez chemii.

od jakiegoś czasu dziecko płacze, jest drażliwe, wrażliwe, nerwowe.

nikt mi nie potrafi powiedzieć co jest.

’to wiek’.

’nie wiem’.

’wszystko razem’.

czuję się zbyta. jak wtedy, kiedy półtora roku szukałam dla niej ratunku u najlepszych lekarzy w polsce, którzy leczyli fioletem zmiany nowotworowe.

niepewność.

a jak będzie wyglądała kontrola? pytam.

zrobimy morfologię.

aha.

morfologię.

która nic nie wykazuje.

od dawna.

jestem kłębuszkiem.

kłębuszkiem nerwuszków.

no i proszę obserwować dziecko.

obserwuję.

dniami i nocami.

na przykład dziś.

drapie się za uszami.

i drapie.

i drapie.

i czerwone plamy.

już raz tak było.

ja nie chcę.

strach.

kładę spać to dziewczątko.

i nagle przeszywa mnie strach.

strach wielki jak cyrk za dzieciaka.

milcząc krzyczę łzami.

duszę się strachem.

połykam łzy, strach, przerażenie.

mama, śpiewaj.

potrafię tylko na wdechu szepnąć: kocham cię córeczko.

a w głowie krzyczę, że nie chcę. nie chcę. nie chcę, żebyś była chora.

zdobyłam się jeszcze na „obudź się zdrowa”.

i zgięłam się w pół, z otwartymi ustami, którymi nie mogłam krzyczeć, bez oddechu, kiwając się w przód i w tył.

nie mogę przy dziecku.

co u ciebie? ktoś się mnie spytał niedawno.

no co u mnie. nie ma mnie. jestem matką dziewczynki z bezlitosną chorobą. to u mnie.

jestem wyfiletowana strachem. oddziela mi skórę od mięśni. wyrwał mi kości i wątłą, mokrą szmatę mojego ciała cisnął boleśnie na ziemię. kości z gruchotem rzucił na drugą kupkę. strach. wyrafinowany rzeźnik.

podnoszę to maluśkie ciałko, biorę w ramiona i tulę, tulę, kiwam się z nią w przód i w tył.

gdy mi ciebie zabraknie, śpiewam w głowie, gdy zabraknie mi ciebie. 

nie.

nie.

nie.

proszę.

nie.

Showing 54 comments
  • Lilla Kucyk
    Odpowiedz

    Ja razem z tobą krzyczę NIE w milczeniu.

  • Kasia
    Odpowiedz

    NIE ZABRAKNIE!

    Myślę o Was bardzo często. Przesyłam pozytywne fluidy :*

  • Jiga
    Odpowiedz

    Zmień ten tekst śpiewany natychmiast! Nie boi się tylko idiota. Nie ja to wymyśliłam,lekarz. Poczułam przez chwilę twój strach czytając… mam napisać będzie dobrze? To takie życzenie było by odemnie.

  • Odpowiedz

    Nie wyobrażam sobie, absolutnie nie jestem w stanie. Siły i zdrowia z całego serca życzę.

  • patrycjams
    Odpowiedz

    przytulam…

  • Aga
    Odpowiedz

    zdrowia dla Nataszki!a dla Ciebie Matkojedyna usciski wsparcia. I zdrowia raz jeszcze!

  • Kiddo
    Odpowiedz

    < tulam >

  • Odpowiedz

    Matkojedyna…przytulam najserdeczniej jak potrafię….

  • Magda K
    Odpowiedz

    Cholerny świat!!!Jak dzieci chorują mamy ochotę krzyczeć jeszcze bardziej,płakać jeszcze głośniej,bo ból jest nie do opisania…Natasza będzie zdrowa!Powtarzaj to jak mantrę w każdej chwili kiedy myślisz o swojej córeczce,to Cię uspokoi ,wzmocni i w końcu się ziści!Trzymajcie się!

  • agu
    Odpowiedz

    Brzuch rozbolal mnie od Twojego strachu. Zaczęłam się bać z Tobą i czuję to wszędzie. Nie!! Nie może być źle, musi być dobrze !!! Dziewczynko mała bądź zdrowa!!!!

  • Kasiowy blog
    Odpowiedz

    Nie nie nie! Juz wszystko będzie dobrze! Trzymaj się matko jedyna ale i najwspanialsza!!

  • emi
    Odpowiedz

    No ale przecież leczenie zakończone, tak? Znaczy, wszystko jest dobrze??
    Matko, natychmiast zmień tę piosenkę, to rozkaz, słyszysz??

  • Brombie
    Odpowiedz

    Płaczę z Tobą. Trzymaj się! Pomodlę się za Was.

  • Dorota W
    Odpowiedz

    Matko Jedyna!!!!, a może?,,,,,, , bo…., chyba za mała jestem by coś mądrego napisać. Mogę tylko być z wami

  • Jolka J
    Odpowiedz

    pierwszy raz od dawna nie wiem co napisać… bo przecież moje słowa i tak chyba nic nie zmienią… a może? w takim razie napiszę – niech Wasza nadzieja, wiara i siła będzie większa od wszys­tkiego, co im się może sprze­ciwiać …

  • Honia
    Odpowiedz

    Gardło ściśnięte, co można powiedzieć, zrobić, by pomóc….wierzę w Was i los i Boga…wierzę.

  • maminowa
    Odpowiedz

    Wierzę, że będzie dobrze. Musi.

  • Taka Niezaradna
    Odpowiedz

    Cuda się zdarzają naprawdę, naprawdę, naprawdę.

    Może nawet to nie cud być musi? Jej siła, moc Wasza, organizm młody, cholera – medycyna przecież tak wielu rzeczy wytłumaczyć nie umie!

    Nie mam nawet ułamka pojęcia, co przeżywasz.

    Ale – wierzę w CUD. Wierzę w Was.

    W Boga też wierzę, to się będę modlić, jakkolwiek kiepsko mi to wychodzi. Ale będę.

  • Taka Niezaradna
    Odpowiedz

    I jeszcze, jak emi nakazuję: zmień tę piosenkę!

    Na tę chociaż:

    cuda są 
    jedynie dla tych co kochają
    Pan Bóg dobry dobry dla tych którzy wierzą w cud

    https://www.youtube.com/watch?v=r92vAPZiACY

    Są jeszcze lepsze. Mogę Ci jeszcze poszukać, jak trzeba

  • Anna
    Odpowiedz

    Nic nie mówiąc tulę….

  • annapo3
    Odpowiedz

    Nie wiem co napisac…dopiero Cię poznaje..juz zdarzyłam polubić… wierze w cuda,nie raz sie przekonałam ,ze sie zdarzają ….co mozna powiedziec w takiej chwili…nic madrego…ale wiedz ,ze duzo ludzi dobrze Wam zyczy i ja jestem jedną z nich…i na pewno nie zapomne o Was w modlitwach…

  • Gosia
    Odpowiedz

    Trzymajcie się :*

  • olacom
    Odpowiedz

    będzie dobrze, musi być, będzie, będzie będzie! masz siłę i młoda ma siłę i my Ci wszyscy wirtualnie wysyłamy tyle poweru, ze będzie będzie będzie dobrze!

  • Pola
    Odpowiedz

    Nie pozwól pokonać się strachowi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    musi się udać
    MUSI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    uda się będzie dobrze!!!!

  • emi
    Odpowiedz

    To jeszcze raz ja :). Niedawno przecież pisałaś, że już prawie wszystko ok, Natasza jest prawie zdrowa. Wyniki morfologii są dobre, tak? Więc to jest na pewno jakieś uczulenie/reakcja po chemii. A ogólne rozdrażnienie to cóż, u mojej trzylatki też się zdarza.
    Na pewno będzie dobrze, nie ma bata! Więc głowa do góry i nie nuć żadnych głupich piosenek!

  • Monika Slomczewska
    Odpowiedz

    Niepewność pisze czarne scenariusze ale Tobie Matko jedyna nie można wątpić. Bo będzie dobrze, bo musi być dobrze. Trzymaj się i nie pozwól by strach niszczył pozytywne myślenie. Ściskam mocno.

  • Monika Slomczewska
    Odpowiedz

    Niepewność pisze czarne scenariusze ale Tobie Matko jedyna nie można wątpić. Bo będzie dobrze, bo musi być dobrze. Trzymaj się i nie pozwól by strach niszczył pozytywne myślenie. Ściskam mocno.

  • weronika2830
    Odpowiedz

    Boże,
    użycz mi pogody ducha,
    abym godził się z tym,
    czego nie mogę zmienić.
    Odwagi, abym zmieniał to,
    co mogę zmienić.
    I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.
    Pozwól mi co dzień
    Żyć tylko jednym dniem
    i czerpać radość z chwili, która trwa;
    i w trudnych doświadczeniach losu ujrzeć
    drogę wiodącą do spokoju;
    Mi kiedyś ta modlitwa pomogła. Ale nie dotarła do mnie od razu. Gdy to jednak się stało, pomogła i pomaga nadal. Tulam Cię jako kobieta, matka.

  • tańcząca
    Odpowiedz

    cokolwiek napiszę będzie nijakie. Więc powtórzę za Moniką, Matkojedyna wbrew wszystkiemu, wbrew strachowi myśl pozytywnie. Dziewczyneczka wyczuje Twój strach, więc to dla niej bądź silna, odważna.
    I skończ z nuceniem tej piosenki.
    Ale z drugiej strony tam są też te słowa:
    Może myśleć o tej chwili nie warto,
    Niech zostanie nie sprawdzoną już kartą,
    Co by było, gdybyś odszedł ode mnie?
    Dośpiewaj do tego momentu i już więcej nie nuć tego.

  • Ilona Kociubinska
    Odpowiedz

    Matko Jedyna … wyje razem z Taba. Zal serce sciska nie moge pisac, mowic, myslec…. BADZ SILNA dla tego Okruszka w ramionach. BADZ SILNA….. Kocham, Caluje, Pozdrawiam

  • aneczka t
    Odpowiedz

    Matko jedyna…..może małej organizm zwyczajnie odreagowuje przerwanie chemii? nakaz: myśl pozytywnie..nie daj się pokonać strachom…. ..będzie ok….

  • Doula Edith
    Odpowiedz

    Matkojedyna, gdy czytam to, co napisałaś, rozpadam się na kawałki… na samą myśl…
    tak bardzo bym chciała pomóc. I nie potrafię.
    Tylko jestem.
    Tak bym chciała, by Malutka wyzdrowiała.
    Dużo siły dla Was. I zdrowia.

  • Paula
    Odpowiedz

    Matkojedyna odezwij sie do mnie na maila,mam namiary na wspanialego lekarza medycyny manualnej z fantastycznym podejsciem do dzieci,nam bardzo pomogl. sowinia@o2.pl

  • Paula
    Odpowiedz

    Matkojedyna odezwij sie do mnie na maila,mam namiary na wspanialego lekarza medycyny manualnej z fantastycznym podejsciem do dzieci,nam bardzo pomogl. sowinia@o2.pl

  • Mamuśka Martuśka
    Odpowiedz

    Kochana…
    Tak jak tu siedzę, przytulam Cię mocno…Najmocniej jak potrafię…Płaczę razem z Tobą. Nigdy nie cierpiałam tak, jak Ty cierpisz. Cierpisz tak, jak cierpię w najbardziej koszmarnych myślach. Zebrałaś tutaj cały ten cholerny , koszmarny strach, który noszę w sobie, mimo że właściwie bez powodu. Tak strasznie żal mi matek, które muszą tego doświadczyć. Tak bardzo żal mi Ciebie cudowna istoto…Wiem jedno, nie wolno Ci tracić NADZIEI!!! NIGDY! ANI NA CHWILĘ! To jest najważniejsze. I nie wiem jak podchodzisz to tego gościa na górze, ale proszę Cię – módl się. Módl się i proś. Jeśli taka będzie jego wola, wysłucha Cię. Módl się na różańcu, módl się koronką do miłosierdzia bożego. Mnie wiele razy pomógł. Naprawdę – wierz mi. Czasem nawet, gdy nie było już nadziei.Ja też pomodlę się za Twoją córeczkę. I za Ciebie. Bądź dzielna. Wiem, że jesteś. ale musisz jeszcze bardziej! Najbardziej na świecie!

  • Agnieszka
    Odpowiedz

    Matko Jedyna, łzy cisną się do oczu i ściskają gardło. Tak bardzo chciałabym móc pomóc. Dużo sił, dla Ciebie i Córeńki

  • MF
    Odpowiedz

    Pewno tak zrobiliście, ale czy szukaliście pomocy w temacie leczenia pasożytów?

  • MF
    Odpowiedz

    instytut medycyny tropikalnej w Gdyni tam mają dobrych speców od pasożytów LUB dr Ozimek Warszawa LUB dr Grzegorz Karbowiak PAN Warszawa LUB Poradnia Chorób Odkleszczowych i Pasożytniczych Witold Rychlicki – specjalista diagnostyki medycznej, parazytolog. Dziś te pasożyty to cholerstwa jedne, kiedyś w latach 70-tych była tabletka obowiązkowa, a dziś mówią, że człowiek to nie pies i odrobaczać się nie musi. Szlag by tych lekarzy, konowałów.

  • MF
    Odpowiedz

    Nie poddawaj się, szukaj pomocy.

  • MF
    Odpowiedz

    Nie wiem też jakie macie podejście do Boga, nie mnie oceniać, ale może warto poprosić o zdrowie na tej mszy? http://www.sanktuarium-wawolnica.pl/nabo-e-stwo-o-uzdrowienie.html
    Matka Boska w tym sanktuarium uzdrawia kilka osób rocznie, to cudowne miejsce, taka lubelska Częstochowa.

  • MF
    Odpowiedz

    zobacz i sama oceń, to uzdrowione dziecko do dziś ma się dobrze https://www.youtube.com/watch?v=cYBa58qmgl0

    • matkojedyna
      Odpowiedz

      dziękuję za wszystko. jeździmy do dra Ozimka. wymusiliśmy na lekarzach wzięcie pod uwagę pasożytów. patrzyli na nas jak na kosmitów. a potem musieli niestety przyznać nam rację. ja mam takie zdanie: psa odrobaczasz, a siebie nie? poczytam o reszcie parazytologów, na pewno się nie poddam, nigdy. z kościołem sprawa jest taka, że nie jestem całkiem otwarta, ale nie jestem też zamknięta. szukam pomocy wszędzie. dziękuję za dane.

    • aneczka t
      Odpowiedz

      ponoć 90 % dzieci ma pasożyty…i to fakt odrobacza się tylko zwierzęta- ludzi nie :(:(
      słyszałam,ze czarny orzech w kroplach jest dobry..tylko nie wiem zalecany jest w wieku 3 lat…

  • Ilona Kociubinska
    Odpowiedz

    Matko jedyna, jesli potrzeba to ja moge przeslac Ci leki na pasozyty z USA. Przeslalam Stromectol kuzynce, ktora leczyla swoje dzieciaki ponad rok czasu polskimi lekai (miedzy innymi Zentel) a te pasozyty tak sie uodpornily ze nie mogla ich wytepic. Ale razem dalysmy rade. jesli tylko cos potrzeba pisz.

  • gwiazda
    Odpowiedz

    No to rycze a właśnie chciałam iść spać i juz nie zasne. Byłam poglaskac moje Dzieciątka i na sama myśl.. Musisz być silna!!

  • Nuerha
    Odpowiedz

    Jesteśmy z Wami myślami, trzymamy kciuki, przesyłamy mnóstwo pozytywnej energii. Będzie dobrze, musi. Dużo siły dla Was i ozdrowienia dla malutkiej, nieważne jakiego – wymodlonego czy za sprawą medycyny. Trzymajcie się mocno.

  • Ania Kowlaska
    Odpowiedz

    Poczułam Twój ból,przykro mi i smutno. Ale wiesz co..matko kochana jedyna!! dasz radę!! wszystko będzie dobrze! Musi być! Przesyłam mnóstwo, mnóstwo pozytywnej energii. Nie poddawaj się, WALCZ!

  • Hej Misiek!
    Odpowiedz

    Pęka mi serce jak to czytam i bardzo, bardzo chciałabym żeby jedno moje marzenie się spełniło, żeby dzieci nie chorowały.
    Wirtualnie niewiele mogę, nie wierzę także się nie pomodlę, ale będę myśleć i słać dobre myśli w Waszą stronę. Licząc na cud i życząc go z całego serca.

  • Milus Krajewska
    Odpowiedz

    Pani Magdo,
    polecam sprobowac ziaren czarnuszki a najlepiej olejku z jej ziaren. Zalaczam linki do publikacji naukowych na temat substancji wydobywanej z tej wlasnie rosliny http://www.phcogrev.com/article.asp?issn=0973-7847;year=2013;volume=7;issue=14;spage=117;epage=120;aulast=AbuKhader http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22005518
    Na studiach (London Met) prowadzilam badania na temat wplywu olejkow pochodzacych z czarnuszki na potrojnie negatywny nowotwor piersi (teoretycznie nieuleczalny). Wyniki byly bardzo obiecujace. Chetnie podesle jesli ma pani watpliwosci.

  • Surrealistka
    Odpowiedz

    Kochana, wiem. Wiem, że Twoje serducho jest w tysiącu kawałkach, że paralużuje Cię strach, że jest gniew, bezsilność, że ból przeszywający. Gdybym mogła zabrałabym go trochę od Ciebie. Serce mi pęka. Ale musisz być silna dziewczyno. Najsilniejsza. Jesteście tu i teraz i wierzę z całych sił, że będzie dobrze! Śpiewaj mama! Przytulam najmocniej!

  • matkojedyna
    Odpowiedz

    dziękuję wam za pomoc. wszystko przeglądam, zapoznaję się i będę podejmować decyzje. dziękuję.

Leave a Comment

Start typing and press Enter to search